Pan Marek w Zduńskiej Woli -kolejny raz (29/09/2012)

Przy wirtualnej kawie, ciachu, lampce czegos wykwintnego i mocniejszego o muzyce o każdej porze.

Moderator: djk

Post Reply
User avatar
olaf
Posts: 26458
Joined: 4 Jan 2008, o 18:56

Pan Marek w Zduńskiej Woli -kolejny raz (29/09/2012)

Post by olaf »

slowo sie rzeklo :mrgreen:
wstep za zaproszeniami, ale iska czuwała (dzieki ci o wielka :D )
pojawilismy sie na miejscu grubo przed czasem, ale gadu gadu, czas przelecial jak strzała. w sumie fajne miejsce wybrane, klimatycznie bylo.

Image Image

a potem juz pojawil sie MN, za nim ekipa miejscowej tv, male zamieszanko, iska skorzystala i wystartowala do niego, ledwo zdazylem za nia ;) stwierdzam komisyjnie ze sumiennie przekazala buziaczki, nie wiem w jakiej czesci od forum, a w jakiej od siebie, ale mniejsza z tym :mrgreen: chwilka gawedzenia i ekipa tv porwala Marka. pare minut pozniej zasiadl na kanapie z epoki ;) nie wiem tylko ktorej i zaczelo sie. temat pierwszy - droga do radia, temat drugi - australia, temat trzeci wywiady, gdzies w trakcie padlo sakramentalne ze "sa tu przedstawiciele lpmn.pl, co jezdza i bywaja, ale oni i tak to znaja" :lol: az sie zawiesilem czekajac kiedy doda o pigularzu, jak w olsztynie o ksiedzu, ale oszczedzil mi tego :mrgreen:
w sumie kawal czasu minal jak chwilka, chyba nie znudziloby mi sie sluchac i po raz dwudziesty, a isce pewnie tez :mrgreen:

w koncu byl czas dla kazdego z osobna, jak zwykle kazdy musial pogadac, praktycznie kazdy mial cos do podpisania, jak zawsze... iska miala ksiazke i ostatnia plyte, ja pierwsze tomy ostatniej kolekcji, tylko pierwsze, o cala reszte bede meczyl na zlocie, bo wtedy jest nas tylko kilka osob ;)

Image Image Image Image

a kto nie mial czegos do podpisania dostal foteczke, podpisywana na miejscu, oczywiscie obydwoje wzielismy i foteczke :)
zdjatko troche rozjasnione na srodku, ale nie mam juz checi celowac aparatem o tej porze :mrgreen:

Image

oczywiscie MN na lawendowych polach, autorstwa oczywiscie guni. pocztowka jest bardzo, bardzo :D

i zaczeto roznosic szamanko na talerzach, hm... smakowalo :) zeby bylo mniej ludzi to jeszcze bym talerz wylizal :mrgreen:
ale nie wypadalo. zjedlismy, wyskoczylem zapalic przed budynek, deszczyk zaczal kapac, wrocilem, a MN dalej podpisywal, rozmawial, usmiechal do aparatow fotograficznych... w koncu dali mu na luz i sam powedrowal z centralnego miejsca do jednego ze stolikmow pokrzepic sie po tym wszystkim. jeszcze troche czasu minelo i trzeba sie bylo zbierac do powrotu, jak zawsze za krotko i za malo nam bylo :D

edytka : iska nie lepila jednak pierogów ;) za to od kilku dni nie ma neta, dlatego na ostatniej markomanii nie byla, oby jak najszybciej wrocil na swoje miejsce ;)

iśka
Posts: 12360
Joined: 18 May 2009, o 09:56
Location: Warszawa

Re: Pan Marek w Zduńskiej Woli -kolejny raz (29/09/2012)

Post by iśka »

ja do dziś trwam w błogości :D ale misie naprodukowało hormonów szczęścia :mrgreen: :mrgreen: było przecudnie :D

User avatar
olaf
Posts: 26458
Joined: 4 Jan 2008, o 18:56

Re: Pan Marek w Zduńskiej Woli -kolejny raz (29/09/2012)

Post by olaf »

dzieki raz jeszcze ze pamietalas o mnie :D

Post Reply