LP RZP - 12 lutego 2010

Komentarze, opinie, „bęcki” w bieżącym notowaniu już nie „Markowej” Listy Przebojów.
Ten krotki epizo typu zapchaj dziura zakończyliśmy wraz z powrotem MArka Niedźwieckiego do „domu”.

Moderator: djk

User avatar
Robert
Posts: 160
Joined: 4 Jan 2008, o 19:10
Location: Dębica

Re: LP RZP - 12 lutego 2010

Post by Robert » 14 Feb 2010, o 18:17

Na początku pozdrowienia :) . Ktoś tu się kłóci ? :) . Pełen luzik.
Właściwie zabrałem głos przez pryzmat i w odniesieniu do LP3 , bo LPRZP i jej koleje losu obchodzą mnie tyle co zeszłoroczny śnieg. LPMN zacząłem słuchać , notować , archiwizować , przeliczać itp. tylko ze względu na Marka. Będę to robił dalej bo tak już mam :) , nie tyle słuchał listy jako audycji , ale odnotowywał to co popłynie z eteru , choć to trochę takie samobiczowanie słysząc "ten" głos. Właściwie ujawnienie rąbka tej "statystyki" konkretnie w tym "LPRZP przypadku" również ani mnie ziębi ani grzeje , bo tak po prawdzie teraz pewnie na palcach jednej ręki można by znalezc osoby których to "rusza". Po prostu niszowa lista... Odnoszę to do czegoś innego.. Samego faktu przecieku takich danych na szersze forum. Podobna dyskusja prowadzona była, choć w odniesieniu do innego typu audycji , przy 15 TW. 15 TW. Mnie akurat bliżej do opinii tych osób dla których radiowa Lista powinna być niedopowiedzeniem , nieodarta z tajemnic. Trochę to romantyczne , ale tak właśnie traktuję radio , jak teatr wyobrazni.
Największy kryzys Trójkowej Listy był w 1990 roku. Nie przypominam sobie faktu ujawniania ścisłych danych w erze przedinternetowej. Zresztą niby jak miałoby to wpłynąć na podniesienie liczby głosujących ? Nie wystarczyłby sam fakt podawania do wiadomości spadku głosów ? W koncówce lat 90-tych był okres ujawniania takich smaczków, ale po czasie wycofano sie z tego pomysłu. Jedyny istotny fakt , który tak naprawdę pomógł LP3 było wprowadzenie głosowania internetowego , które uratowało Listę.

Ja przyjmuję wszystko z "dobrodziejstem inwentarza" i jeśli tylko jest przyzwolenie i dobra wola gospodarza by ujawniać (nawet po tzw. umownym okresie ochronnym) takie dane jestem za i akceptuję to. Traktuję je wtedy jak "białe kruki" i ciekawostki... W przeciwnym wypadku będę czuł "niesmak". Myślę że podobne odczucia będzie miało większość "nasłuchowców" starszej daty :) . Ze swojej strony myślę , że nie ma żadnego zagrożenia dla tego typu praktyk mając na myśli PB i MN. Od czasu do czasu coś tam "kapnie" ... i o to chodzi. Ale staram się rozumieć tych , którym to nie przeszkadza...
974 dni

User avatar
adameria
Posts: 665
Joined: 14 Dec 2009, o 11:12

Re: LP RZP - 12 lutego 2010

Post by adameria » 14 Feb 2010, o 22:03

No to spoko... Staram się w miarę dyplomatycznie.
Pisząc o latach 80-tych, pamiętam jak sam Pan Marek
mówił, że głosowało tylu a tylu i powinno być więcej,
bo Lista jest zagrożona... Tak było.
A może faktycznie to był 1990? Nieistotne.
Czasem jest nawet wskazane, żeby coś "skapnęło". Tak dla orientacji.

Samą LPRZP podglądam z rezerwą, podejście mam podobne...
Natomiast same liczby nie powinny nikomu zaszkodzić - i tu się rożnimy.

No, tośmy se popisali.
Mam nadzieję, że inni patrzą z dystansem na takie dysputy :mrgreen:.
To co, do przeczytania za tydzień? Tu i tam?

kajman
Posts: 2305
Joined: 4 Jan 2008, o 16:28

Re: LP RZP - 12 lutego 2010

Post by kajman » 17 Feb 2010, o 00:11

No cóż, ja należę do tych, którzy chcieliby znać wszystkie możliwe liczby. W czasach, kiedy Marek podawał liczby głosów na niektóre miejsca, wszystkie je skrzętnie notowałem. No i żałowałem, że to tylko niektóre, a nie wszystkie. W 2000 roku, kiedy natrafiłem na głosowanie internetowe, chadzałem do kafejki po 2 razy dziennie i zapisywałem kolejne liczby. Przez co dokładnie widziałem przetasowania kolejnych utworów, które nota bene były niewielkie. I gdyby można było poznać ilości głosów, które są oddawane na konkretne utwory, to byłbym pierwszym, który chciałby je poznać.
Przy okazji ciekawostka. W przypadku podwójnych notowń ilość głosów przychodzących na utwory była śladowa. Pewnie w czasach przedinternetowych było inaczej, bo jednak po pierwsze poczta tworzyła poślizgi, poza tym łatwiej było wysłać kolejną kartkę niż ominąć zabezpieczenia na necie.

User avatar
adameria
Posts: 665
Joined: 14 Dec 2009, o 11:12

Re: LP RZP - 12 lutego 2010

Post by adameria » 19 Feb 2010, o 16:25

kajman wrote:(...) ilość głosów (...)
Jestem pokręcony na tym punkcie i poprawiałem nawet samego Pana Marka!
kajman
, przepraszam Cię bardzo i całym szacunkiem, ale mówi się i pisze:
LICZBA GŁOSÓW :o
Ilość odnosi się do mąki i cukru, a głosy da się policzyć.
I jeśli kiedykolwiek sam użyłem takiego określenia to biję się
w piersi - staram poprawiać się i innych w tym względzie.
Sorry, jest to wynik mojego skrzywienia zawodowego,
a bynajmniej nie jestem humanistą.

Locked